Z najwiêksz± przyjemno¶ci± przedstawiamy Pierwszy Przewodnik po Czêstochowie i Okolicy z 40-ma ilustracyami planem miasta Czêstochowy i Map± Okolic wydawnictwa Polskiego Towarzystwa Krajoznawczego z 1909 roku. Informujemy, ¿e Redakcja Serwisu celowo zmieni³a kolejno¶æ oraz sk³adnie poszczególnych, przypadkowych zdañ dlatego prosimy o nie kopiowanie poni¿szych informacji. _____________________________________________________________________
_____________________________________________________________________ Nie bierzemy odpowiedzialno¶ci za zamieszczone przez nas informacje oraz za decyzje i konsekwencje jakie Odwiedzj±cy podejm± na ich podstawie. Mamy nadziejê, ¿e nasz serwis jest dobrym niezale¿nym ¼ród³em wielu informacji i bêdzie stanowi³ kompendium wiedzy o Czêstochowie dla wszystkich internautów. Ostatnia modyfikacja: 2011-04-02
Osada licz±ca 900 mieszkañców, le¿y na piaszczystem p³askowy¿u u podnó¿a ska³y, na której stercz± zwaliska dawnego zamku warownego. Okolica osady jest niezmiernie malownicza, z ca³em pasmem skalistych wynios³o¶ci z wapienia jurajskiego, ale równocze¶nie piaszczysta i nieurodzajna; wiêkszo¶æ gruntów nale¿±cych do osady- to nieuprawne piaski i nieu¿ytki. Zt±d ludno¶æ osady biedna, utrzymuje siê g³ównie z wyrobku w fabrykach czêstochowskich. Olsztyn zawdziêcza swój pocz±tek warownemu zamkowi, któ®y zosta³ wzniesiony bardzo dawno, prawdopodobnie przez niemieckiego przybysza, o czem ¶wiadczy sa ma nazwa. Nazwa bowiem Olsztyn pochodzi niew±tpliwie od niemieckiego: Hohlstein, t.j. wydr±¿ony kamieñ, i zawdziêcza swe pochodzenie niedaleko od zamku znajduj±cej siê grocie. W dawnych aktach Olsztyn nazywano nawet Holsztynem. Pierwsze historyczne wskazówki o Olsztynie siêgaj± czasów Kazimierza Wielkiego; wiadomo bowiem, ¿e król ten rozszerzy³ warowniê olsztyñsk±. Tradycya wzmiankuje, ¿e tu w 1358 r. zosta³ ukarany g³odow± ¶mierci± w lochu Maæko Borkovic, wojewoda poznañski. W roku 1370 Olsztyn wraz z ca³± ziemi± wieluñsk± otrzymuje w lenno W³adys³aw ks. Opolski. Wkrótce jednak, bo w 1396 r. król W³adys³aw Jagie³³o uniewa¿nia to nadanie i jako oddzielne starostwo wciela do korony. U podnó¿a zamku utworzy³a siê ju¿ wtedy osada, któr± zwano Olsztynek. Osada ta zosta³a podniesiona przez Kazimierza Jagielloñczyka do godno¶ci miasta w 1483 r., otrzyma³a prawo miejskie niemieckie i 140 ³anów gruntu, oraz wiele innych przywilejów. Pomimo jednak tych przywilejów miasto nigdy nie by³o zamo¿ne i podczas wszystkich lustracyu mieszczanie skar¿± siê na ubóstwo. Handel i przemys³ nie by³ tu nigdy rozwiniêty, a grunta piaszczyste nie op³aca³y uprawy.
W historyi Olsztyn odegra³ raz tylko powa¿n± rolê. By³o to po ¶mierci Stefana Batorego w 1587 r., kiedy pretendent do tronu polskiego, arcyksi±¿ê austryacki Maksymilian, ci±gn±c ze swemi hufcami, próbowa³ zdobyæ Olsztyn. Zamku broni³ wtedy starosta Kacper Karliñski. Podanie niesie, ¿e Austryacy pojmali w okolicy dziecko Karliñskiego i u¿yli je jako zas³onê, podstêpuj±c pod mury zamku. W zamku poznano dziecko starosty, puszkarze nie chcieli strzelaæ, wtedy przywo³any starosta nie zawaha³ siê i w obronie powierzonego mu zamku po¶wiêci³ w³asne dziecko, w³asnorêcznie strzelaj±c z dzia³a do podchodz±cych hufców austryackich. Mê¿na obrona Karliñskiego ocali³a zamek. W kilkadziesi±t lat pó¼niej zamek by³ dobywany przez Szwedów w 1656 r. i przy szturmie zosta³ zniszczony. Od tego czasu zamek ci±gle upada³, przyczyni³a siê do tego tak¿e i sama przyroda; ska³a bowiem, na której warownia by³a zabudowan±, od wp³ywów atmosferycznych wietrza³a i ¶ciany powoli rozsypywa³y siê. Zamek sk³ada³ siê z dwóch czê¶ci: z górnej czyli z w³a¶ciwej warowni i dolnej, zamieszka³ej, ka¿da mia³a oddzielny dziedziniec i obie czê¶ci oddzielone by³y murem. Obecne ruiny nie daj± pojêcia o rozk³adzie zamku. Pozosta³y tylko dwie baszty: jedna o¶miok±tna u do³u, wy¿ej walcowata, druga czworoboczna; z trzeciej naro¿nej trzyma siê jeszcze trochê ¶cian na wysoko¶ci jednego piêtra, w których widaæ otwory dawnych strzelnic. Z tej naro¿nej baszty jest te¿ wej¶cie do wielkiej groty, która prawdopodobnie s³u¿y³a na sk³ad- magazyn. Sterczy te¿ jeszcze trochê ¶cian dawnych na stronie od wsi Przymi³owice. Oto wszystko co pozosta³o z dawnej warowni. W osadzie zas³uguje jeszcze na uwagê ko¶ció³, oceniony wiekowemi lipami. Jego pocz±tek siêga czasów za³o¿enia miasta, a zatem XV- go w. Pocz±tkowo stanowi³ on tylko ko¶ció³ filialny, parafia nale¿a³a do Mstowa i dopiero od r. 1552 datuje siê osobna parafia olsztyñska, ustanowiona przez arcybiskupa Miko³aja Dzierzgowskiego. Olsztyn jest odleg³y od Czêstochowy o wiorst 12, bardzo piaszczystej i uci±¿liwej drogi. Wiêcej urozmaicona i przyjemniejsza jest droga piesza. W tym celu podró¿nik powinien pój¶æ ul. Krakowsk± przez mosty (gdzie uj¶cie Stradomki), nastêpnie przej¶æ przez most na prawy brzeg Warty i brzegiem tym i¶æ a¿ pod wie¶ Kucelin, jest tam obecnie dobra ¶cie¿ka, kêdy stale codziennie chodz± robotnicy z Kucelina i Olsztyna do tutejszych fabryk. Od wsi Kucelina wkracza siê do lasu olsztyñskiego, przez ten las prowadzi trakt do Olsztyna. Warto jednak zboczyæ z traktu, wej¶æ na t. zw. Go³± ska³ê i zt±d dopiero przez wie¶ Kusiêta udaæ siê do Olsztyna. Z Go³ej ska³y jest bardzo ³adny widok na Czêstochowê z jej licznemi fabrykami, a z drugiej strony na Olsztyn. Po drodze od Go³ej ska³y przez wie¶ Kusiêta warto zwiedzieæ dla amatora grotê w górach t. zw. Towarnych. Wej¶cie do tej groty jest niewygodne, spadziste, zt±d grota jest ma³o zwiedzana i nie tak zniszczona i okopcona jak inne. Dostawszy siê do Olsztyna, nale¿y przedewszystkiem obejrzeæ ruiny zamku i bardzo piêkny widok ze szczytu góry zamkowej. Nastêpnie zwiedziæ nale¿y wielk± grotê w górach sokolich, odleg³± o 2 wiorsty od zamku w lesie. Po drodze do tej groty mijamy dwie ska³ki, zdala stercz±ce jak du¿e stogi siana na polu- to Biak³o i Klekocóka. W lesie trzeba i¶æ pod górê, nim siê dostaniemy do otworu groty. Sama grota nale¿y do wiêkszych, ma liczne korytarze i zakrêty. Przed stosunkowo niedawnym czasem, bo przed 15- 20 laty grota posiada³a mnóstwo bardzo piêknych stalaktytów. Pó¼niejsi tury¶ci- wandale wszystko to zniszczyli. Od³amywano na pami±tkê stercz±ce sople. Przyczem do o¶wietlenia groty u¿ywano kopc±cych ³uczyw, wskutek tego trop i ¶ciany groty s± niemi³osiernie okopcone. Wszystko to sprawi³o, ¿e jedna z najpiêkniejszych grot w naszym kraju zosta³a zamienion± w loch brudny, okopcony, pe³ny rumowiska. Opisan± powy¿ej wycieczkê piesz± do Olsztyna najlepiej odbyæ w liczniejszem towarzystwie z przewodnikiem. W tamt± stronê, id±c przez Go³± ska³ê, droga wyniesie 17 wiorst, z powrotem prost± drog± do Czêstochowy od groty 14 wiorst. Mo¿na wracaæ przez Poraj (st. D. ¯. W. W.), dok±d do groty jest tylko 8 wiorst. Zwiedzanie Olsztyna bêdzie u³atwione po wybudowaniu kolei Czêstochowa- Kielce, która pójdzie pod samym Olsztynem i stacya bêdzie przy osadzie.